Cyc Gada
Prace nagrodzone w konkursie rysunkowym na XIV Gwiazdkowych Spotkaniach Uli. Zadaniem rysujących było stworzenie wizerunku losowo wybranych „zwierząt” wymienionych przez D. J. Enrighta w wierszu „Stworzenie świata, część I” (w tłumaczeniu Piotra Sommera).
(Czytaj dalej…)
Franek Wygoda
Wolność słowa
Twoje sześćdziesiąte urodziny, w poświacie tortu
Ariel siedzi ci na knykciu.
Karmisz go winogronami, raz zielonym, raz czarnym.
Wyjmuje ci je spomiędzy warg jak pocałunki.
Czemuś taka poważna? Wszyscy się śmieją
Jakby z wdzięcznością, całe zgromadzenie —
Starzy przyjaciele i nowi przyjaciele,
Paru sławnych pisarzy, twój dwór świetnych umysłów
I wydawcy, i doktorzy, i profesorowie
Aż mrużą oczy z uciechy — nawet
Jesienne maki się śmieją, jeden gubi płatek.
Koniuszki świec drżą
Próbując nie wyjść z siebie z radości. I Mama
Się śmieje w domu starców. Twoje dzieci
Śmieją się z czterech końców świata. Tata
Śmieje się głęboko w trumnie. I gwiazdy,
O tak, gwiazdy też aż się trzęsą ze śmiechu.
A Ariel —
Ariel co?
Ariel się cieszy, że tu jest.
Tylko ty i ja się nie śmiejemy.
(Czytaj dalej…)
Cyc Gada
Czym jest poezja, jeśli nie ocala
narodów ni ludzi…
(No właśnie, czym? Wykończ wiersz Krynickiego swoimi słowami!)
Edward Pasewicz
Wyczyścić tuby, ulepić żołnierzyki z plasteliny,
ogłosić ukaz: świat jest wszystkim co jest faktem,
wierzyć w wędzidło, w sznur, w odwzorowanie,
że piękne na przegubach ukazały się rany i po szóstej
wyjść po bułki, smarować je masłem, pokazać innym,
że ta godzina między czwartą a piątą, jeszcze
nie nadeszła, chociaż się starasz. Zbierasz gruz do taczek
wozisz na mokradła, podpalasz torf gdy się tylko da,
wiesz co to św. element i lama substancja, wiesz,
że gdy twoja matka umrze i w tobie zasłonią kotary
dwaj chłopcy ze snów, jeden na tak i drugi na nie.
Marcin Jagodziński
D.P.
przepraszasz
za jedwabnie
mówisz
zagładko
Rafał Wawrzyńczyk
Odezwa
O brzydcy ludzie,
odłóżcie gazety
niech każdy splunie na papierową wieżę, którą nosi w sobie
niech otworzy okna,
niech się umyje przed czasem ze złota.
(Czytaj dalej…)
Marta Podgórnik
Marcin Jagodziński, na jawie
wczoraj na kanale #poezja, wspólnie z „fftgg”,
uzgodniliśmy stanowisko w sprawie „śmierci autora”.
(”assda” nas w tej sprawie popiera. „qwqweqwe” ciągle się waha.)
odnoszę wrażenie, że bóg wcale nie powie:
„jagodziński, teraz twoja kolej” i nie wpisze mnie
na żadną listę, ani też z żadnej listy nie zostanę skreślony —
– raczej wzięty w cudzysłów. śpię lekko, jak lód
na listopadowych kałużach. zanim wstanę, kalibruję źrenice.
mam prawo podpisywać się tym cudzym nazwiskiem, noszonym
z wysiłkiem, jak brakujący element tego porównania.
imieniem, które się nadaje i które się nie nadaje do niczego
podobnego.
(Czytaj dalej…)
Kamil Zając
Pieśń Gorzka Muniny Adabisi
co wiedział rilke o blond kędziorkach,
sukienkach fastrygowanych kwietniowych wiatrem
gdy ciało się marszczy jak złudzenia i cnoty
tłuszczu wałki smażą się na biodrach
a słońce ma napis niemodny: don’t touch this!
palę zefira, dym wokół palców śmiga jak pilot
niebo jest odrzutowe. świat dostał świra
sacharydy się mnożą jak ułamki dziesiętne
i cóż że mam celulitis i preferuję celulozę
o gorzka piosenko!
(Czytaj dalej…)
Dominik Bielicki
filk forever
Kiedy już wylądujesz, kup śrubę i spójrz,
w którym kierunku nawija się gwint.
Na ogół pierwsi nie podają ręki. Spójrz na gwint.
W końcu zmuszą cię, żebyś z nimi uklęknął.
Nim się przeżegnasz, spójrz na gwint. Ich mezony,
od ich mezonów, jak wiesz, siwieją ich katedry.
Spójrz na gwint, gdy wsiadasz w samochód, i uważaj,
komendant straży lubi być blisko z burmistrzem.
Spójrz dwa razy na gwint, nim coś napiszesz.
Najlepiej dojdź do wprawy w wodzeniu palcem
po gwincie. Możesz żyć z muzyki albo geometrii,
ale sport im lepiej zostaw. Dotknij gwintu
sięgając po gitarę. Szanuj ludowe gusła,
jak „dystans do siebie” czy „moim własnym zdaniem”.
Niech płyną rzewne dźwięki! Unikaj gazowników!
(Czytaj dalej…)
Piotr Janicki
Z sankami w grobie
Śmiesznie tak sobie wmawiać,
że przerzuca się gazety
dla zabicia czasu,
że patrzy się na płomyk zapałki
w z a m y ś l e n i u
a w nim jak w pudełku ze zwichrowanej sklejki
może kryć się na przykład roszczenie
z którym występuje przeszłość
i ściąga z szyi skórę.
– Miał zdrowe płuca, gdyby palił,
cóż, tego, żar podczas zaciągania się dymem
topiłby śnieg wokół was,
o jego drapiące dzieciństwo.
(Czytaj dalej…)