Dziecko płacze
Adam Kaczanowski
Dziecko płacze spoglądając na swoje zdarte do krwi kolano, anioł stróż próbuje je
pocieszyć siadając obok na ławce, pokazując, że też ma zabandażowaną nogę.
Dziecko trzyma znaleziony wśród starych rupieci nóż, anioł stróż próbuje
uruchomić zepsuty gramofon, nuci pod nosem jakiś jazz.
Dziecko znalezionym nożem rozsmarowuje na kromce chleba dżem malinowy,
anioł stróż klęczy przed nim, zawiązuje mu rozsznurowany but.
Dziecko odmawia „Zdrowaś Mario” przed snem, anioł stróż siedzi na brzegu łóżka
rozpromieniony, wcina pajdę z dżemem. Po pokoju biega ganiający za własnym
ogonem pies.
W nocy dziecku śni się anioł przeganiający włócznią stado wściekłych, bezdomnych
psów. Anioł stróż leży przy łóżku, razem z wilczurem, ukochanym przyjacielem
dziecka.
Dozorca przełożył dziecko przez kolano i leje je pasem, rozzłoszczony bezładnymi
malunkami kredą, mającymi przedstawiać krowę. Anioł szoruje asfalt, by je zmyć.
Anioł zasłania dziecku oczy, by nie widziało rozpustnej kobiety za kierownicą cabrio.
Orangutan w smokingu, siedzący na miejscu pasażera, wrzuca śliwkę za pokaźny
dekolt swojej pani.
Dziecko siedzi w wannie, jest nieszczęśliwe, bo szampon wleciał mu do oczu. Anioł
stróż chodzi po wodzie i puszcza bańki mydlane, czytając chłopcu Biblię.
Chłopiec podgląda przez uchylone drzwi łazienki nagą starszą siostrę,
zezłoszczony na niego anioł wykręca żarówkę i grozi mu palcem.
Dziecko wydrapuje nożem na ścianie swojego pokoju bazgroły mające przypominać
krowę a może i trochę siostrę, tymczasem anioł stoi za zamkniętymi drzwiami pokoju,
puka, szarpie za klamkę, nie może wejść.
Dziecko stoi przed swoim tatą i płacze, słysząc ostre, strofujące słowa ojca, anioł
klęczy w kącie i modli się, błagając Boga Ojca o litość.
Dziecko ucieka z domu i trafia do lasu. Anioł stróż biegnie za nim, niosąc jego
tornister i wołając, by zawróciło. Dziecko rzuca w anioła szyszkami.
W lesie powoli zapada mrok. Zmęczone dziecko zasypia na grubej gałęzi drzewa,
anioł stróż rozwiązuje zadanie z geometrii w jego zeszycie, wykorzystując ostatnie
promienie słońca.
Rano chłopca budzi orangutan w podartym smokingu. Zapewne uciekł rozwiązłej
kobiecie, teraz częstuje dziecko śliwką. Anioł w tym czasie leży pod drzewem, śpi.
Dziecko i orangutan biegają po lesie. Małpa gania z otwartym tornistrem na plecach,
dziecko ma na sobie jej smoking. Anioł zbiera przybory szkolne, ekierkę i zeszyty
rozrzucone po ściółce.
Siedzą na łące. Orangutan podnosi znalezionego, zdechłego zająca. Dziecko
rozpaczliwie płacze, przejęte śmiercią zwierzęcia. Anioł ciągnie je za rękę, próbuje
przekonać, by wrócili do domu.
Na polnej drodze dziecko i anioł znajdują rozbite o drzewo cabrio, a w nim kobietę.
Norki, które nosiła, są całe we krwi. Anioł trzyma je, pokazując dziecku, by to
nauczyło się w końcu czegoś.
Dziecko nie ma już sił dalej iść, siedzi bezradne na drodze. Anioł przysiadł na
kamieniu, czyta dziecku podręcznik. Orangutan owinął się w norki swojej pani.
Dziecko leży w łóżku, wycieńczone i chore. Babcia przykłada mokrą, zimną chustkę
do jego rozpalonego czoła. Anioł stróż oczyszcza buty dziecka z błota.
Dziecko odwiedza orangutana w ZOO. Osowiała małpa siedzi w klatce, ma swój
fotel, wyjęty z samochodu i mały telewizor. Anioł podnosi z chodnika skórkę banana.
Dziecko potyka się i przewraca tuż przy klatce z lwami. Zdziera sobie kolano do krwi.
Anioł znajduje na trawniku martwego wróbla i wrzuca do śmietnika, zanim dziecko
cokolwiek zauważy.
Mama przebiera chłopca w piżamę, dziecko opowiada jej na ucho wszystkie swoje
przygody. Anioł leży w łóżku dziecka, przykryty kołdrą i przykłada palec do ust.
Dziecko siedzi na poduszce i czyta aniołowi podręcznik do matematyki. Anioł zasnął,
trzymając w dłoniach otwartą Biblię.
Orangutan znajduje w nocy, pośród monet, patyków i cukierków, które zwiedzający
wrzucili do klatki, srebrny łańcuszek z krzyżykiem. Anioł wyciąga dłoń w jego stronę,
prosząc by małpa oddała cenną rzecz. Dziecka nie ma na obrazku.
