Czas późnego Bajmu
Piotr Janicki
Piotr Janicki: Słucham sobie The Ruins i nie mogę się nadziwić ich kunsztowi. Rozumiem też, dlaczego nie polubiłby tej kapeli X1: nigdy nie zdobył odznaki humorka! Ale nie X jest moim bohaterem, jest nim Y2.
Y stąpa po grani i wie, że można zapomnieć nagle o kijkach i butli z tlenem i rzucić się w otchłań (z najdroższym na rynku spadochronem).
Tak, Y jest typem z poczuciem humoru…3
Granice wytyczone przez Beatles, psychodelię, hardcore i przez rzesze innych Ruins rozjechali.
Wiki nie jest dokładna, ostatnia płyta Ruins (jaką mam, 2006) z zambrowskiego4 VIVO nazywa się Ruinzhatova (tak jak Acid Mothers Temple — nb. z członkiem Ruins!! może jeszcze lepsi — koncert z Nagoi wydali pod spinką Acid Mothers Gong).
Tomasz Szewczyk: He, po byku! Słucham właśnie Skhanddraviza, nadchodzi powoli trzeci kawałek i niucham tu coś z klimatów Pattona, ale jakby mniej oheblowane?
PJ: Hola hola (jeden z najlepszych, a bodaj najszybszy perkusista na ziemi (earth) pomykał z Pattonem w jednym ze składów Naked City (czy aby czasem na bębnach nie grał w NC Harris z Napalm Death? a wył (bo przecież nie śpiewał — mowa teraz o Painkillerze) Yamatsuka Eye? No, taka rasowa podmianka)), Patton w tym gronie jest Promotorem Wiary!
A ten wielki bębniarz to Yoshida Tatsuya (ciekawostka: nie poci się, bo używa wschodnich technik Bycia, poza wyjątkiem, który zaobserwowałem(!!)).
TSz: No a Pattonowi zawsze pękają rury, kiedyś widziałem go na scenie w czepku… Tak w ogóle, tasując te składy, w których gościł, zastanawia mnie zawsze, jak nikle odbił się na nim epizod z Faith No More. Kiedy wraca się z tournée po wszechświecie, ciężko już tak po prostu wejść do kuchni, żeby smarować chleb dżemem.
Yamatsuka Eye [na boku, z ręką w słoiku konfitur]: Smarować? Chleb?!
TSz: Pardon, miało być „smarować chlebem dżem”!
Rafał Wawrzyńczyk: Słuchajcie, a dzisiaj znajomy przeforwardował mi mejl, który jego znajomy, Krzysiek, napisał do pewnego Irlandczyka, szefa jakiegoś projektu informatycznego: Maybe you will be able to add ass5 to the project?6
1 „Ubrany z miejska młodzieniec z twarzą aktora, o wąskich oczach i krzaczastych brwiach [...] przedstawił się jako Schwarzer” (F. Kafka, Zamek) ^
2 Ej, jak się nazywał ten krytyk, co łaził za Guido w Osiem i pół? ^
3 Więcej nie podpowiadamy. ^
4 Zambrów, miasteczko opodal (70 km) Białegostoku (190 od Warszawy). ^
5 ang. us ^
6 Natomiast co do Ruins, to w pamięci miałem jakieś smęty, które zgrałem od PJOTRA, i nie mogłem odgadnąć, skąd tu taka ekscytacja, ale zrobiłem przegląd youtube’a i wyniki są satysfakcjonujące, no… Może to płyty miałem źle oznakowane. W japońskiej kulturze jest coś szalonego i ten Yoshida to jest właśnie taki samuraj, co zabija samym widokiem, bo wiadomo, że sypia w środku machiny zniszczenia, i nie ma rady. Precyzyjna krańcowość7. Drzeworyt z ogromnym sumem, sum jest taki jak każdy inny, pedantycznie oddany, ale ogromny… To ryba namazu, która wywołuje trzęsienia ziemi! Kryj się!! ^
7 PJ: !!!
Nie wiem, czy widzieliście MiniMini Party 2; jedna z dziewczynek występujących w teledyskach jest w swoim zachowaniu zabójczo, groźnie precyzyjna. Czy to możliwe, żeby libero siatkarskiej reprezentacji Japonii nuciła po udanej akcji Ruins?
Myślę, że nie.
Skąd więc wzięli się Ruins? ^
